|
Kiedy startuję poważnie w zawodach to lubię przygotować sobie „band plan”, gdzie mam dane z poprzednich zawodów (swoje logi i logi innych, które udało mi się zdobyć). Przed zawodami, na kazdą godzinę przygotowuję sobie dane, na jakim paśmie w poprzednich latach się pracowało (w przypadku Single-Operator lub Multi- Single, nie dotyczy to pracy Multi-Multi), jaki był rate o danej godzinie, z jakiego kierunku i co się robiło i jakie były mnożniki. Na podstawie tych danych i przewidzianych warunków, przygotowuję sobie docelowy rate, który za wszelką cenę probuję osiagnąć oraz ilość mnożników, którą o danej godzinie powinienem mieć w logu. Podczas zawodów, jeżeli widzę, że nie osiagam tego docelowego rate lub założonej ilości mnożników, wtedy zastanawiam się: - Czy coś jest nie tak z anteną, czy mam ją w dobrym kierunku? Czy pasmo się nie otworzyło w nowy kierunku?
- Czy moja częstotliwość (na CQ) jest czysta, czy czasami nie jestem za blisko jakiejś mocnej stacji, która mnie zakłóca?
- Jeżeli wołam CQ, czy nie lepiej przejechać się po paśmie w górę i na dół przez 5-10 minut i zrobić łączności z band-mapy, a potem znaleźć lepszą częstotliwość na CQ?
- Jeżeli pracuje w multi, czy nie warto wysłać kogoś żeby podsłuchał konkurencyjnej stacji, która woła CQ i rozeznać się, jak im idzie?
- Czy nie wołam za szybko CQ (szczególnie na CW) i nie „odstraszam” potencjalnych korespondentów?
- Czy nie lepiej przyspieszyć tempo wołania, jeżeli korespondenci się zgłaszają?
- Czy jestem w dobrej części pasma, czy może lepiej być wyżej lub niżej?
- Czy warunki rzeczywiście są gorsze w tym roku?
- Czy może czas na zmianę operatora (w przypadku multi)? W zasadzie te pytania powinno się ciągle sobie zadawać podczas zawodów, tzn. nie zadowalać się rate’em, jaki się ma, a raczej ciągle myśleć, co robić żeby pracować jeszcze szybciej!
Podziel się:
|